Cafe Racer

  • Aktualności
  • 03.11.2020
  • GosiaO

Siedzisz sobie spokojnie w kawiarni w sobotnie słoneczne popołudnie, podchodzi do Ciebie koleś i mówi:

– Hej, założę się, że nie dojedziesz do najbliższej kafejki i z powrotem przed zakończeniem rockandrollowego kawałka. Przyjmujesz wyzwanie, kładziesz 10 funtów na stole i jeśli wrócisz przed końcem utworu, zgarniasz kasę. To są właśnie Cafe maszyny. To jest właśnie CafeRacer.

Trochę historii
Wielka Brytania lata 60. Rockersi. Zbuntowana młodzież kochająca Rock 'n’ Roll i motocykle, ale nie jakieś choppery czy bobbery. Poszukiwali oni czegoś zwinnego i szybkiego, by móc ścigać się od kawiarni do kawiarni po nowo wybudowanych autostradach. Przerabiali więc seryjne motocykle, by jak najlepiej nadawały się do wyścigów i aby łamały magiczną granicę The Ton czyli 100 mil na godzinę. Pozbywano się zbędnych detali,by zmniejszyć masę, poprawiano zawieszenie i sterowność, a z jednocylindrowych silników starano się wycisnąć jak najwięcej. Zakładano  pojedyncze siedzenie z charakterystycznym zadupkiem, seryjna kierownica była obracana do dołu, a podnóżki przesuwane do tyłu dla lepszej pozycji jeźdźca.

A jeśli Twój Cafe nie osiągał The Ton, to lepiej gdybyś został w domu…

Dalszą felietonu znajdziesz w wydaniu Swoimi Drogami.

Zobacz również

  • Aktualności
  • GosiaO
  • 24.11.2020
  • Aktualności
  • GosiaO
  • 03.11.2020
  • Aktualności
  • GosiaO
  • 25.11.2020
  • Aktualności
  • Redakcja
  • 08.07.2021
  • Aktualności
  • Marcin Suszczewski
  • 21.06.2022
  • Aktualności
  • GosiaO
  • 03.11.2020
  • Aktualności
  • Marcin Suszczewski
  • 05.04.2022
  • Aktualności
  • Redakcja
  • 30.03.2026
  • Aktualności
  • GosiaO
  • 25.11.2020
  • Aktualności
  • Marcin Suszczewski
  • 17.10.2022

Zostaw komentarz