Diva

  • Aktualności
  • 28.04.2022
  • Marcin Suszczewski

Joanna Wojtowicz-Southwood, w skrócie Asia, w niektórych grupach motocyklowych znana jako „Diva”, a w innych „Princess”. Każdy z tych przydomków wiąże się oczywiście z jakąś szaloną historią, z imprezy, czy innego wydarzenia motocyklowego. Bynajmniej nie wynikają z przechwałek, są w pełni zasłużone.

Najpierw była „Diva”. Kiedy tylko zaczęłam jeździć i przybłąkałam się do dobrze zorganizowanej grupy Harley Owners Group, nie wywodząc się wcześniej z motocyklowego środowiska, chciałam być postrzegana, jako hardkorowa motocyklistka, ale bez robienia wszystkich hardkorowych rzeczy. Pewnego razu, gdy wspomniałam o ilości bagażu, który pakuję na tygodniową wyprawę, zapełniając sakwy i dodatkową torbę, ktoś zapytał, czy suszarkę do włosów też zabieram ze sobą. Teraz to może wydawać się śmieszne, ale wtedy byłam zaskoczona pytaniem… Dlaczego w ogóle ktoś zadaje takie pytanie? Oczywiście, że zapakowałam suszarkę! I do tego dwie pary butów! Nawet do głowy nie przyszło mi, że może być coś złego w zabraniu ze sobą szamponu… I oczywiście nawet nie mówcie mi o spaniu w namiocie, na ziemi, na ławce… To po prostu nie dla mnie! Dlatego też wielu moich kolegów z chapteru po prostu przewracało oczami szeptając między sobą: „O Boże, ale z niej paniusia…” i tak właśnie zostałam Divą. Piętnaście lat później, moje pakowanie się na wyjazdy, wygląda zupełnie inaczej.

Więcej w rozmowie przeprowadzonej przez Grzegorza Koguta z Polish Rider Magazine z USA. U nas w majowym wydaniu „iMoto”.

Zobacz również

  • Aktualności
  • GosiaO
  • 03.11.2020
  • Aktualności
  • Michał Pawlik
  • 26.11.2021
  • Aktualności
  • GosiaO
  • 25.11.2020
  • Aktualności
  • GosiaO
  • 25.11.2020
  • Aktualności
  • Redakcja
  • 30.03.2026
  • Aktualności
  • Marcin Suszczewski
  • 04.08.2022
  • Aktualności
  • GosiaO
  • 03.11.2020
  • Aktualności
  • GosiaO
  • 25.11.2020
  • Aktualności
  • Marcin Suszczewski
  • 27.02.2022
  • Aktualności
  • Michał Pawlik
  • 03.11.2020

Zostaw komentarz